Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Co nam zostało z tamtych lat?

02-09-2026 21:00 | Autor: Mirosław Miroński
Pierwszy września kojarzy mi się z dwiema rzeczami. Jedną jest rozpoczęcie roku szkolnego. Po wakacyjnej przerwie uczniowie wracają do szkolnych murów, by kontynuować naukę. Dla jednych oznacza to koniec laby i początek całej listy obowiązków, sprawdzianów i zadań, które czekają na nich w nowym roku szkolnym. Zapewne większość nie pójdzie na pierwsze lekcje z entuzjazmem. Są jednak i tacy, którzy czekają na spotkania z kolegami, a nauka nie budzi w nich niechęci. Przeciwnie – lubią szkolną atmosferę, zdobywanie wiedzy przychodzi im łatwo i z satysfakcją. To prymusi wyróżniający się na tle klasy.

Początek roku szkolnego oznacza także obowiązki dla rodziców. Dzieci trzeba do szkoły zawieźć i odebrać. Dotyczy to zwłaszcza najmłodszych. Spora część tegorocznych uczniów przekroczy szkolny próg po raz pierwszy. Pierwszakom trzeba pomagać nie tylko w nauce, lecz także w odnalezieniu się w nowej sytuacji. Radzenie sobie ze szkolnymi problemami jest umiejętnością, którą zdobywa się z wiekiem, ale nie zawsze przychodzi to łatwo. Rola rodziców jest tutaj niezwykle ważna. Pozostaje życzyć wszystkim uczniom, aby dobrze odnaleźli się w gronie szkolnych kolegów. To ważniejsze, niż mogłoby się wydawać. W szkole zdobywa się przecież nie tylko wiedzę. Tu zawierają się przyjaźnie, uczymy się współpracy, odpowiedzialności, rozwiązywania konfliktów i funkcjonowania w grupie. Niektóre szkolne znajomości mogą przetrwać dziesięciolecia i stać się jednymi z najważniejszych relacji w dorosłym życiu.

Pierwszy września ma jednak w Polsce jeszcze jedno, znacznie bardziej przejmujące znaczenie. Tego dnia, w 1939 roku, rozpoczęła się wojna, która na zawsze zmieniła losy Polski i milionów jej obywateli. Dla uczniów rozpoczynających dziś rok szkolny jest to data z podręcznika. Dla ich dziadków i pradziadków była początkiem świata, którego nikt nie mógł przewidzieć. Wtedy również były dzieci. Miały swoje szkoły, kolegów, nauczycieli, plany i marzenia. Myślały o wakacjach, pierwszych dniach nauki, przyjaźniach i przyszłości. 1 września 1939 roku ich normalność została brutalnie przerwana. Zamiast szkolnego dzwonka zabrzmiały syreny alarmowe, a zamiast lekcji pojawiła się wojna. Dla wielu młodych ludzi szkoła na długo przestała być miejscem nauki. Zamiast niej organizowano punkty nauczania, spotkań konspiracyjnych, a niekiedy także walki o przetrwanie.

Trudno o bardziej wymowny zbieg dat. Tego samego dnia, kiedy współczesna młodzież rozpoczyna kolejny rok nauki, wspominamy początek wydarzeń, które pozbawiły całe pokolenie młodych Polaków spokojnego dzieciństwa, edukacji i poczucia bezpieczeństwa. Dlatego 1 września nie powinien być dla nas wyłącznie datą w kalendarzu ani rutynowym początkiem roku szkolnego.

Przed laty funkcjonowało w obiegu społecznym hasło: „Wszystkie dzieci są nasze!”. Nie straciło ono aktualności również dzisiaj. Od tego, jaką mamy młodzież, zależy przecież nasza przyszłość. To prawda znana od dawna. Już nasi przodkowie zdawali sobie sprawę z ogromnego znaczenia edukacji. Świadczy o tym słynna sentencja pochodząca z aktu fundacyjnego Akademii Zamojskiej z 1600 roku: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Przypisuje się ją Janowi Zamoyskiemu, założycielowi tej uczelni. Warto przy tej okazji przypomnieć, że Akademia Zamojska była trzecią uczelnią wyższą w granicach ówczesnej Rzeczypospolitej, po Akademii Krakowskiej i Akademii Wileńskiej, a zarazem pierwszą prywatną szkołą wyższą w państwie polskim. Już wtedy rozumiano, że inwestowanie w młode pokolenie jest w istocie inwestowaniem w przyszłość państwa.

Potrzebę nauki rozumieli nasi przodkowie przed stuleciami, rozumieją ją także współcześni Polacy. Wielu z nas zdaje sobie sprawę z wielkiej roli nauki i edukacji zarówno dla obywateli, jak i dla kraju. Rozwój największych gospodarek świata pokazuje, że wiedza, nauka, innowacyjność i kompetencje ludzi są dziś jednym z najważniejszych źródeł przewagi. W przeciwieństwie do wielu bogactw naturalnych wiedza jest zasobem, który nie wyczerpuje się przez używanie. Przeciwnie – im więcej jej posiadamy i przekazujemy dalej, tym większy staje się jej potencjał. W wyścigu gospodarczym, społecznym i kulturowym na dłuższą metę wygrywają społeczeństwa lepiej wykształcone. Ale szkoła ma jeszcze jedno zadanie – nie mniej ważne. Powinna uczyć młodych ludzi rozumienia świata, w którym żyją. Także własnej historii. Bo co właściwie zostało nam z tamtych lat? Pamięć o tych, którzy zginęli. Ślady wojny widoczne w polskich miastach i rodzinnych historiach. Pomniki, cmentarze, muzea, książki i fotografie. Ale pozostało również coś znacznie ważniejszego – doświadczenie, że pokój i wolność nie są dane raz na zawsze.

Dla młodego człowieka słowo „wojna” może wydawać się pojęciem odległym, należącym do podręcznika historii. Tymczasem historia ostatnich lat pokazuje, że wojna nie jest wyłącznie wspomnieniem minionego wieku. Europa ponownie usłyszała język agresji, przemocy i imperialnych ambicji. Dlatego wiedza o 1939 roku nie jest jedynie obowiązkiem szkolnym. Może być lekcją czujności i odpowiedzialności. Nie chodzi jednak o to, by młodzież żyła w cieniu wojennych traum poprzednich pokoleń. Chodzi o coś przeciwnego – aby rozumiała wartość świata, który odziedziczyła. Aby wiedziała, że możliwość spokojnego rozpoczęcia roku szkolnego, spotkania z przyjaciółmi, nauki, planowania przyszłości i realizowania własnych marzeń jest wielkim osiągnięciem, którego nie wolno traktować jak oczywistości.

Pierwszy września łączy więc dwa światy. W jednym uczniowie z plecakami rozpoczynają nowy rok szkolny. W drugim, osiemdziesiąt siedem lat temu, polskie dzieci i ich rodziny stanęły wobec katastrofy, która zmieniła losy narodu i Europy. Między tymi dwoma obrazami rozciąga się cała historia naszego kraju. I może właśnie dlatego warto, aby tego dnia młody człowiek zadał sobie proste pytanie: czego możemy nauczyć się z tamtych lat? Odpowiedź nie powinna ograniczać się do dat, nazwisk i bitew. Najważniejsza lekcja brzmi bowiem znacznie prościej: wolność, pokój, bezpieczeństwo i możliwość zdobywania wiedzy są wartościami, o które trzeba dbać. Także dlatego, że od dzisiejszych uczniów zależy, jaka będzie Polska jutro. „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – zdanie wypowiedziane ponad czterysta lat temu wciąż nie straciło swojej aktualności. Być może właśnie 1 września szczególnie warto sobie o tym przypomnieć.

Wróć