Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Mokotów pożegnał jedną ze swoich bohaterek

19-08-2026 21:30 | Autor: TK
W Katedrze Polowej Wojska Polskiego, 13 sierpnia, odbyło się ostatnie pożegnanie Marii Kowalskiej ps. „Myszka” – uczestniczki Powstania Warszawskiego, sanitariuszki pułku „Baszta” i więźniarki KL Stutthof. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, a Mokotów oddał hołd swojej wyjątkowej mieszkance.

Światło pamięci w sierpniowy dzień

Są ludzie, którzy swoją obecnością zapisują się w historii nie tylko czynami, lecz także sposobem, w jaki niosą dobro. Maria Kowalska była jedną z takich osób. W sierpniowym słońcu, Warszawa i Mokotów pożegnały kobietę, której odwaga i ciepło stały się częścią pamięci naszego miasta. Uroczystość pogrzebowa odbyła się 13 sierpnia o godz. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Po mszy świętej kondukt udał się na Cmentarz Bródnowski, gdzie spoczęła „Myszka”. Uroczystość ta była zarówno pożegnaniem bohaterki, jak i przypomnieniem, że pamięć o powstańcach jest skarbem dla współczesnych Polaków, inspiracją do walki o wolność i godność.

Hołd od władz państwowych i samorządowych

Podczas uroczystości odczytano listy okolicznościowe od Prezydenta RP Karola Nawrockiego oraz Prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W imieniu Mokotowa głos zabrał burmistrz Rafał Miastowski, który podkreślił niezwykłą postawę Marii Kowalskiej i jej wkład w historię dzielnicy. Wspólne słowa pamięci wybrzmiały jako wyraz wdzięczności za życie pełne odwagi, służby i solidarności.

Sanitariuszka z Mokotowa. „Nie bałam się”

Maria Kowalska z domu Chytrowska urodziła się 28 września 1925 roku w Warszawie. Już jako czternastoletnia dziewczyna pomagała rannym żołnierzom kampanii wrześniowej – karmiła ich, cerowała mundury, dodawała otuchy. W 1942 roku wstąpiła do konspiracji. Przeszła szkolenia sanitarne, działała w Wojskowej Służbie Kobiet i kolportowała podziemną prasę. Jak wspominała, do służby przygotowało ją harcerstwo i atmosfera rodzinnego domu, w którym patriotyzm był codziennością.

Podczas Powstania Warszawskiego służyła na Mokotowie w pułku „Baszta”. Pomagała rannym w Szpitalu Sióstr Elżbietanek przy ul. Goszczyńskiego oraz w punkcie sanitarnym przy ul. Misyjnej. Mimo nieustannego zagrożenia powtarzała: „Nie bałam się”. Wspomnienia o rannych, cywilach i powstańcach pozostały z nią na całe życie.

„Kobiety Pistolety” – droga przez KL Stutthof

Po kapitulacji Mokotowa trafiła do obozu przejściowego w Pruszkowie, a stamtąd – wraz z grupą około 40 sanitariuszek i łączniczek – do KL Stutthof. To właśnie te kobiety zapisały się w historii jako „Kobiety Pistolety”.

Transport odbywał się w bydlęcych wagonach, bez informacji o celu podróży. W obozie Maria Kowalska pracowała w tzw. kartoflarni. Przetrwanie zawdzięczała – jak podkreślała – solidarności współwięźniów i niezwykłej więzi między powstańczyniami. Nawet w nieludzkich warunkach dbały o higienę, wspierały się i podtrzymywały na duchu. To wspólnota pozwalała zachować godność.

W lutym 1945 roku, podczas ewakuacji obozu, udało jej się uciec z Marszu Śmierci. Przez dwa miesiące ukrywała się dzięki pomocy kaszubskich rodzin. Do Warszawy wróciła w kwietniu 1945 roku.

Pamięć, która trwa

Mokotów i cała Warszawa pożegnała swoją bohaterkę, ale jej historia pozostaje z nami – w opowieściach, wspomnieniach, w świadectwie odwagi i solidarności. To dzięki takim osobom jak „Myszka” możemy budować przyszłość opartą na szacunku, pamięci i odpowiedzialności.

Cześć Jej Pamięci!

Wróć