ZAKAZ WSTĘPU
Mój mąż miał kłopot z seksem. To często się zdarza.
Czułam się zawiedziona. Poszłam do lekarza.
Otrzymałam tabletki. Skuteczne w działaniu.
Wrzuciłam je do kawy zaraz po śniadaniu.
Mąż nawet nie pytając czy na to pozwolę,
Przez cały dzień uprawiał dziki seks na stole.
Traktował mnie jak ogier do samej kolacji.
Mam za to zakaz wstępu do tej restauracji.
O MORSOWANIU
Skarży się żona: Mój mąż Staszek
Lubi morsować. Jego ptaszek
Natychmiast zmienia parametry,
Kurcząc się o dwa centymetry.
– Nie martw się – mówią przyjaciele,
Chcąc ją pocieszyć dobrym słowem.
– Dwa centymetry to niewiele.
– Jak to niewiele? O połowę?
© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)