|
Rozmowa z Marią Karniewską i jej synem - Markiem, właścicielami Zakładu Ogrodniczego |
|
03.09.2010. |
Robimy to, co kochamy i kochamy to, co robimy
Zakątki przyrody, to niestety coraz rzadziej spotykane miejsca nie tylko na Ursynowie, ale i w całej Warszawie. Wokół nas powstają jedynie kolejne bloki i supermarkety, kładzione są kilometry asfaltu, betonu i kostki brukowej. Jednak w tej całej szarości udaje się jeszcze czasem odnaleźć miejsca pełne naturalnej zieleni, jednym z nich jest znajdująca się przy ul. Rosoła posesja należąca do rodziny Karniewskich i prowadzony przez nich od lat Zakład Ogrodniczy.
– Zakład Ogrodniczy znajduje się tu już od wielu lat – opowiada pan Marek Karniewski – ja oficjalnie prowadzę go drugi rok, a przejąłem go po moim tacie, on z kolei przejął teren po swoim tacie i w ten sposób cała ziemia przechodzi z pokolenia na pokolenie już od ponad 200 lat.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Zielona uroczystość na Ursynowie |
|
03.09.2010. |
W czwartek 26 sierpnia na ulicy Przy Bażantarni odbyła się bardzo sympatyczna i trochę niespodziewana uroczystość. Oto bowiem Związek Szkółkarzy Republiki Czeskiej, biorący udział w Międzynarodowej Wystawie „Zieleń to Życie” odbywającej się w Centrum EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego w Warszawie, podarował naszej dzielnicy 50 dorodnych młodych lip (Tilia cordata).
Drzewka posadzone zostały w formie podwójnego szpaleru wzdłuż ulicy Przy Bażantarni w pobliżu kościoła p.w. bł. Ładysława z Gielniowa. W uroczystości wziął udział ambasador Republiki Czeskiej w Polsce, wiceministrowie rolnictwa Czech i Polski, radca handlowy Ambasady Czech, pani burmistrz Urszula Kierzkowska, członkowie zarządu Ursynowa, grupa radnych oraz dosyć liczna delegacja szkółkarzy czeskich, którzy byli bezpośrednimi darczyńcami.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
03.09.2010. |
W poprzednim odcinku cyklu o Petersburgu pisałem o królu Stanisławie Auguście i jego związkach z tym miastem. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć ogólnie o naszych rodakach w metropolii nad Newą.
Celem zilustrowania zjawiska warto przypomnieć, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch I wojny światowej, w Petersburgu mieszkało ok. 70 tysięcy Polaków. W większości byli to robotnicy tamtejszych zakładów przemysłowych, ale znaczny procent stanowili absolwenci petersburskich uczelni, którzy w stolicy państwa robili karierę. Jednym z nich był Ignacy Jasiukowicz – absolwent Instytutu Technologicznego, a później główny inżynier i dyrektor techniczny w Newskiej Fabryce Budowy Parowozów i Okrętów, a następnie dyrektor słynnych petersburskich Zakładów Putiłowskich.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|