Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Domek Mauretański czeka na odnowę

14-01-2026 21:48 | Autor: TK
Po zakończonym w grudniu remoncie zabytkowego Gołębnika dzielnica przygotowuje się do kolejnej ważnej inwestycji konserwatorskiej. Domek Mauretański przy ul. Puławskiej 55 otrzymał decyzję zatwierdzającą projekt remontu oraz pozwolenie na budowę. Prace zaplanowano na 2026 rok.

Historia zapisana w architekturze

Mokotowskie zabytki od lat wpisują się w krajobraz dzielnicy, budując jej tożsamość i unikalny charakter. To miejsca, które łączą przeszłość z teraźniejszością, i właśnie dlatego wymagają szczególnej troski. Jednym z nich jest Domek Mauretański przy ul. Puławskiej 55 – obiekt o wyjątkowej formie architektonicznej i dużej wartości historycznej. W grudniu 2025 roku wydana została decyzja zatwierdzająca projekt architektoniczno-budowlany wykonany na zlecenie Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami Mokotów oraz pozwolenie na budowę.

– To formalny, ale kluczowy krok, który otwiera drogę do realizacji zaplanowanych prac konserwatorskich – informuje Krzysztof Skolimowski, zastępca burmistrza Mokotowa.

Zakres planowanych prac

Zadanie przewidziane jest do realizacji w 2026 roku i obejmuje kompleksowe działania, tak by jeszcze bardziej zachwycał przechodniów. Wśród zaplanowanych prac znalazły się m.in.: remont więźby dachowej i wymiana drewnianego gontu, wymiana i uzupełnienie obróbek blacharskich, remont tynków wewnętrznych oraz częściowe naprawy tynków zewnętrznych wraz z likwidacją graffiti, wymiana przeszkleń na parterze i renowacja stolarki okiennej, montaż nowego zabezpieczenia elewacji od strony ul. Puławskiej – ekranów ze szkła hartowanego na konstrukcji ze stali kwasoodpornej.

Szkło hartowane to nowoczesna „tarcza”, która nie zasłoni pięknej architektury, ale sprawi, że zabytek będzie bezpieczniejszy i chroniony chociażby przed błotem z ulicy Puławskiej.

– Zabytki Mokotowa traktujemy jak wspólne dobro mieszkańców. Każde takie przedsięwzięcie to nie tylko remont murów, ale świadoma decyzja o ochronie dziedzictwa i jakości przestrzeni publicznej – dodaje Skolimowski.

Szerszy plan

Plany dotyczące Domku Mauretańskiego wpisują się w szerszy kontekst działań dzielnicy na rzecz ochrony zabytków. Na początku grudnia 2025 roku odebrano roboty dotyczące remontu zabytkowego Gołębnika. Dzięki przedsięwzięciu wartym ponad 820 tys. zł, obiekt odzyskał nie tylko estetykę, ale i swoją funkcję, gdyż wkrótce powróci tam zegarmistrz, który zadba także o prawidłowe funkcjonowanie wieży zegarowej.

– Dbamy o zabytki nie tylko po to, by cieszyły oko, ale by mogły realnie służyć kolejnym pokoleniom mieszkańców – mówi Joanna Lewandowska, radna Dzielnicy Mokotów z komisji Gospodarki Komunalnej i Inżynierii Miejskiej.

Przeszłość, która buduje przyszłość

– Domek Mauretański i Gołębnik to dwa różne obiekty, ale jeden wspólny mianownik – odpowiedzialne podejście do dziedzictwa. Mokotów konsekwentnie inwestuje w zabytki, łącząc ochronę historii z nowoczesnymi rozwiązaniami i dbałością o przestrzeń przyjazną mieszkańcom – dodaje radna Lewandowska.

Domek Mauretański, nazywany wcześniej Glorietą Flamandzką, umieszczony był przy północnym wjeździe prowadzącym do letniego pałacyku. Jego odpowiednikiem od południa była właśnie wyremontowana Wieża Gołębnika. Są to jedyne zachowane pawilony parkowe z wielu powstałych wówczas w różnorodnej stylistyce i rozmieszczonych na terenie całego założenia.

Remonty zabytków wymagają czasu i odpowiedzialności

Planowane roboty będą realizowane pod ścisłym nadzorem konserwatorskim, co jak podkreślają urzędnicy, oznacza dłuższy i bardziej złożony proces przygotowań oraz realizacji. Tego typu prace są nie tylko kosztowne, ale również wymagają licznych uzgodnień, m.in. ze służbami konserwatorskimi. Remont Domku Mauretańskiego stanowi kolejny etap działań prowadzonych w tym miejscu w 2017 roku, kiedy ZGN zlecił remont elewacji za ponad 120 tys. zł. Niestety od tego czasu pseudograficiarze dali o sobie znać.

– Zabytki są szczególnie wrażliwe na akty wandalizmu. Dlatego apeluję do mieszkańców: jeśli widzimy, że ktoś niszczy mury, maże graffiti czy uszkadza historyczne obiekty, reagujmy i zgłaszajmy to odpowiednim służbom. Wspólnymi działaniami jesteśmy w stanie skutecznie chronić nasze dziedzictwo – podkreśla Krzysztof Skolimowski.

Wróć