Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

Gdy na Siekierkach polował August II Mocny

01-07-2026 21:33 | Autor: Piotr Celej
Współczesne Siekierki to nowe osiedla, Trasa Siekierkowska i jedna z największych elektrociepłowni w Polsce. Trudno uwierzyć, że jeszcze trzysta lat temu był to krajobraz niemal dziki – pełen rozlewisk, łęgów, podmokłych łąk i starorzeczy Wisły. To tutaj swoje łowy organizował jeden z najgorszych monarchów w dziejach Rzeczypospolitej – August II Mocny.

Dzisiejsze Siekierki są częścią Mokotowa, ale przez większość swojej historii były niewielką osadą położoną na obrzeżach Warszawy. Obszar ten znajdował się w szerokiej dolinie Wisły. Rzeka nie była jeszcze uregulowana, dlatego regularnie zmieniała swoje koryto, tworząc wyspy, starorzecza i rozlewiska.

Mieszkańcy Siekierek żyli przede wszystkim z rolnictwa, hodowli i rybołówstwa. Okolica miała jeszcze jedną zaletę – była znakomitym terenem łowieckim. W nadrzecznych zaroślach występowały dziki, lisy, zające i sarny. Łęgi wiślane pełne były ptactwa wodnego. Wiosną i jesienią pojawiały się całe stada ptaków migrujących doliną Wisły. W XVIII wieku od Czerniakowa aż po Siekierki ciągnął się krajobraz przypominający bardziej rejon Narwi czy Biebrzy niż współczesną stolicę Polski.

Lubomirski prekursorem zorganizowanych łowów

Rozwój okolicy wiązał się z działalnością Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Ten wybitny magnat, marszałek wielki koronny i jeden z najbogatszych ludzi swojej epoki, posiadał rozległe dobra obejmujące Czerniaków i sąsiednie tereny.

To właśnie za jego czasów okolice zaczęły pełnić funkcję reprezentacyjnego zaplecza Warszawy. Powstawały drogi, ogrody i miejsca wypoczynku dla elit. Choć trudno mówić jeszcze o zorganizowanych parkach w późniejszym rozumieniu tego słowa, teren zaczął być postrzegany jako atrakcyjna przestrzeń rekreacyjna i myśliwska.

Gdy na początku XVIII wieku władzę objęli Wettynowie, August II szybko dostrzegł jego potencjał. August II Mocny należał do ostatnich europejskich monarchów wychowanych w kulturze wielkich łowów dworskich. Jako elektor Saksonii miał dostęp do jednej z najlepiej rozwiniętych tradycji myśliwskich w Europie.

Polowania nie były dla niego wyłącznie rozrywką. Stanowiły element polityki i propagandy. W epoce baroku władca miał imponować poddanym niemal wszystkim – strojem, pałacami, ucztami, liczbą i umundurowaniem żołnierzy, a nawet rozmachem organizowanych łowów. W Saksonii Wettynowie utrzymywali specjalne rezydencje łowieckie, stajnie, hodowle psów i rozbudowaną administrację odpowiedzialną za organizację polowań. August II przeniósł część tych zwyczajów na grunt Rzeczypospolitej. Właśnie dlatego tereny Siekierek, położone kilka kilometrów od królewskich rezydencji w Ujazdowie i Wilanowie, były dla niego tak atrakcyjne.

Jak wyglądały łowy na Siekierkach?

Współczesny myśliwy zazwyczaj działa sam lub w niewielkiej grupie. W XVIII wieku królewskie łowy przypominały bardziej operację wojskową niż zwykłe polowanie.

Przygotowania rozpoczynały się dzień wcześniej. Łowczowie objeżdżali teren, sprawdzając miejsca występowania zwierzyny. Następnie wyznaczano stanowiska dla uczestników. Organizowano transport żywności, paszy dla koni, sprzętu oraz broni. W samym polowaniu mogły uczestniczyć dziesiątki, a czasem nawet setki osób.

Najniżej w tej hierarchii znajdowali się naganiacze. To oni przedzierali się przez mokradła i zarośla, wypłaszając zwierzęta w kierunku stanowisk myśliwych. Była to ciężka i niebezpieczna praca. Znacznie wyżej stali łowczowie i strzelcy. Najwyżej oczywiście zaproszeni goście i najważniejszy uczestnik polowania czyli król. August II nie musiał tropić zwierzyny. Zwierzyna miała zostać doprowadzona przed króla.

Do komunikacji wykorzystywano rogi myśliwskie. Poszczególne sygnały oznaczały rozpoczęcie nagonki, dostrzeżenie zwierzyny lub zakończenie polowania. Ogromną rolę odgrywały psy. W XVIII wieku utrzymanie dużej sfory było symbolem bogactwa. Psy tropiły zwierzynę, osaczały ją i wskazywały jej położenie. Często wykorzystywano także konie, co wymagało dużych umiejętności jeździeckich. W kulturze dworskiej dobrze jeżdżący konno arystokrata budził podobny podziw jak sprawny szermierz czy oficer.

Polowanie jako spektakl polityczny

Na łowach w Siekierkach spotykali się magnaci, dyplomaci, wojskowi i urzędnicy. Rozmawiano o polityce, interesach i sprawach państwowych. Zawierano znajomości i budowano wpływy. Dla Augusta II każde takie wydarzenie było okazją do pokazania własnej potęgi. Im liczniejsza świta, im więcej koni, psów i służby, tym większe wrażenie wywierał monarcha. Jędrzej Kitowicz, opisując realia czasów saskich, wielokrotnie zwracał uwagę na zamiłowanie elit do wystawności, ceremoniału i publicznego demonstrowania statusu społecznego. Łowy doskonale wpisywały się w ten model życia.

Za panowania królów saskich – Augusta II Mocnego i Augusta III – tradycyjne łowiectwo coraz częściej zatracało swój dawny charakter. Polowania przestały być sprawdzianem umiejętności myśliwskich, a zaczęły przypominać widowiska nastawione na łatwe zdobywanie trofeów. W Ujazdowie i na Marymoncie zwierzynę sprowadzano specjalnie z odległych lasów kresowych, by następnie strzelać do niej z wygodnych altan. W przekazach z epoki pojawiają się także informacje o rozrywkach dworu saskiego polegających na strzelaniu z okien pałacu do psów wypuszczanych na dziedziniec. Podobne praktyki przenoszono następnie do bogatych łowisk, między innymi w Puszczy Białowieskiej, co prowadziło do znacznego uszczuplenia populacji zwierzą

Bloki w miejscu polowań monarchy

Regulacja Wisły, budowa wałów przeciwpowodziowych, rozwój przemysłu i urbanizacja niemal całkowicie zmieniły dawny krajobraz. Jeszcze na mapach z XIX wieku można odnaleźć ślady starorzeczy i terenów zalewowych. W XX wieku większość z nich zniknęła pod zabudową lub została odcięta od rzeki. Między Czerniakowem a Siekierkami można jednak dostrzec resztki łęgów wiślanych, zarośla nadrzeczne i otwarte przestrzenie podobne do tych, na których zwykł polować monarcha.

To właśnie w takim krajobrazie przed trzema wiekami poruszały się królewskie orszaki, rozbrzmiewały rogi myśliwskie, a August II Mocny urządzał łowy będące jednocześnie rozrywką, manifestacją władzy i elementem życia politycznego Rzeczypospolitej.

Fot. wikipedia

Wróć