Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Dowiedz się więcej o ciasteczkach cookie klikając tutaj

PO UJAWNIENIU POWIĄZAŃ YEFFREYA EPSTEINA

04-02-2026 20:13 | Autor: Wojciech Dąbrowski
.

Z każdym dniem, od pierwszych dni nowego roku,

Muszę przyznać, w coraz większym jestem szoku.

Politycznej staram się przyglądać scenie,

Lecz to czynię z coraz większym obrzydzeniem.

 

Mam nadzieję, że mnie dobrze rozumiecie.

Dość mam tego w jakim przyszło żyć nam świecie.

Gdzie nie spojrzeć, dookoła syf, malaria,

W wielu krajach dziś na czele stoi wariat.

 

Dominują w krąg afery i skandale,

W wyższych sferach trudno się doszukać zalet.

Dziś zwycięża nie ogłada, nie kultura,

Lecz prostactwo, choć skrywane w garniturach.

 

Powiązania i szemrane interesy,

Narkobiznes, zmowa elit i ekscesy,

Agentura, związki z mafią, a na czele

Pedofile, sutenerzy, stręczyciele.

 

Z akt Epsteina się wyłania sterta łajna,

Jak sprzedajna zabawiała się ferajna.

Wyszło na jaw! Skandal na światową skalę!

Że rywalem wobec prawa są wandale.

 

To już nie są przypuszczenia i domysły.

Tylko fakty! I złudzenia wszelkie prysły.

Z tej lektury wnioski są przerażające,

Dla niektórych mogą się okazać końcem.

 

Polska także się wpisuje w trend światowy.

Nasz Prezydent jest przykładem dość typowym.

I dlatego mych rodaków nie rozumiem,

Że chcą tego. Głos poparcia słyszę w tłumie.

 

Zgoda na zło mnie naprawdę zastanawia,

Że jest ktoś, kto toleruje stan bezprawia,

Chce u władzy homofoba i faszystę

I nie widzi, że intencje są nieczyste.

 

Byle łajdak cieszy się autorytetem,

Choć przestępstwa chowa za immunitetem.

Lud go wielbi i uważa za bożyszcze,

Nie dostrzega zaś ogromu zła i zniszczeń.

 

Umoczeni, uwikłani, zamieszani,

Są masowo popierani, uwielbiani.

I dlaczego ten kto staje przed wyborem,

Akceptuje to, że alfons stał się wzorem?

 

Jak to jest, że bandy zdrajców i szubrawców,

Mają swoich wielbicieli i wyznawców,

Że ta prawda do niektórych nie dociera

I z uporem wciąż przestępców się wybiera.

 

Widać jestem zbyt naiwny, starej daty,

Nieco inne mam zasady i dogmaty.

Czego jeszcze się dowiemy od Yeffreya?

Może to otworzy oczy. W tym nadzieja.

 

© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)

Wróć