Upadek hutnictwa w Kowarach w czasach wojny 30-letniej, wstrzymał dalszą degradację przyrody w tym rejonie, a na wylesionych terenach osiedlali się rolnicy i pasterze. Około 1700 r. w okolicy pojawili się uchodźcy z Czech, zajmujący się zielarstwem, tzw. laboranci. Dało to początek nowej specjalności, jaką była uprawa i przeróbka ziół, która stała się wyróżnikiem i symbolem okolicy. Lata 1730-1780, to okres najintensywniejszego rozwoju ziołolecznictwa w tym rejonie. W 1843 r. ukazała się pruska ustaw ograniczająca działalność laborantów. Ostatni z nich mieszkający w Karpaczu zmarł w 1884 r. Uprawa ziół oraz rolnictwo i pasterstwo w XVIII i części XIX wieku były podstawą utrzymania miejscowej ludności. Od lat 30. XIX w., gdy w pobliskich Mysłakowicach powstała rezydencja pruskich królów, coraz większe znaczenie miały rekreacja i turystyka, czemu sprzyjał szybki rozwój dróg bitych, ale głównie dróg żelaznych.
Berlin już od 1846 r. połączony został linią kolejową z Wrocławiem. Natomiast pierwszy pociąg z Wrocławia do Jeleniej Góry dotarł 14 sierpnia 1867 r. Staraniem towarzystwa Riesengebirgs Bahn, pierwszy pociąg z Jeleniej Góry do Karpacza dojechał 29 czerwca 1895 r. Połączenie koleją stolicy Karkonoszy z Berlinem przez Wrocław i Jelenią Górę, niebywale zwiększyło atrakcyjność tej okolicy. Już w okresie międzywojennym (1934 r.) linia Jelenia Góra – Karpacz została zelektryfikowana (ale w 1945 r. stała się łupem oddziałów „trofiejnych” Armii Czerwonej). W czasach PRL pociągi prowadziły lokomotywy parowe. W 2000 r. władze uznały, że linia jest nierentowna i 3 kwietnia (2000 r.) zawiesiły kursowanie pociągów. W 2008 r. budynek dworca (z lat 20. XX w.) został przekazany Gminie Karpacz, która urządziła tam Miejską Bibliotekę oraz Miejskie Muzeum Zabawek.
Samorząd województwa dolnośląskiego w 2021 r. podjął decyzję o odbudowie linii, a pierwszy pociąg wjechał na dworzec w Karpaczu 15 czerwca 2025. Po trzech miesiącach, a konkretnie, w samo południe 3 września 2025 r. na stacji Karpacz miała miejsce szczególna uroczystość. Dotarł tu pierwszy pociąg, którego lokomotywa napędzana jest wodorem. Na Uroczystości przybyły tłumy dziennikarzy i ciekawskich, a bohaterką dnia była pani ministra Paulina Hennig-Kloska. Pierwsza w Polsce lokomotywa o napędzie wodorowym, to pojazd próbny, który wówczas przez kilka dni testowany był na Dolnym Śląsku. Być może w przyszłości takie lokomotywy obsługiwać będą nie tylko linię Jelenia Góra – Karpacz. Określenie „dworzec” jest obecnie nieco na wyrost, albowiem funkcja komunikacyjna, chociaż podstawowa dla mieszkańców i przyjezdnych, wydaje się funkcją jedynie pomocniczą. Wynika to z faktu, iż ciekawy architektoniczne budynek dworca został wcześniej przystosowany i zagospodarowany na cele kulturalno-oświatowe. Także pozostałe budynki dworcowe na linii do Jeleniej Góry, całkowicie zmieniły swoje przeznaczenie i raczej nigdy nie będzie przywrócona ich pierwotna funkcja. Szkoda, bo pociągi nie jeżdżą zbyt często, a oczekującym „też się coś należy”, chociażby osłona przed wiatrem i zimnem.
Obecny Karpacz to kilka dawnych osad połączonych w jedną całość. Osią kurortu jest droga ciągnąca się serpentynami po „krzywym stoku” przez kilka kilometrów do góry. Przy tym ciągu usytuowane są też główne obiekty Karpacza: „ratusz”, kościół, centrum handlowo-rozrywkowe, hotele i domy wypoczynkowe, a w pobliżu – słynna świątynia Wang. Tu także znajduje się, jedna z trzech zachowanych (w Karpaczu) „karczm sądowych” (obecnie DW „Bachus”). Obiekty te są materialnym świadectwami dawnego śląskiego, lokalnego sądownictwa. Główna izba karczmy była tradycyjnym miejscem odbywania sądów i rozstrzygania sporów pomiędzy mieszkańcami, ale także ośrodkiem życia społecznego. W okresie letnim często sąd odbywał się w cieniu pobliskiej lipy. Były to tzw. sądy sołtysie. W tradycji śląskiej, lipa była symbolem sprawiedliwości i prawa oraz pokoju i pojednania. Uważano ją za drzewo święte, które chroniło przed niesprawiedliwością i zapewniało pomyślność. W Karpaczu, vis a vis Karczmy Sądowej zachowała się Lipa Sądowa mająca ok. 250 lat i 22 metry wysokości.
Ciekawostką Karpacza jest Księżą Góra, wydzielona samotna góra (wzgórze) w centrum miasta, z obszerną willą na szczycie, jeszcze do niedawna niedostępna. Ze szczytu roztacza się przepiękny widok na Karpacz i Karkonosze. Najpierw była to posiadłość prywatna, w okresie III Rzeszy – jedna z rezydencji Goeringa, a po II wojnie światowej – ośrodek wypoczynkowy najwyższych władz RP, toteż wzgórze było starannie wyizolowane i strzeżone. Od kilku lat obiekt jest dostępny dla wszystkich, którzy tam dotrą, lub dojadą wąską i stromą drogą pnącą się wokół wzgórza. Warto!
Przez kilka ostatnich lat w Karpaczu odbywało się „Forum Ekonomiczne” (poprzednio w Krynicy) z udziałem setek uczestników, w tym także reprezentantów najwyższych władz RP. Miejscem obrad był ogromny Hotel Gołębiewski, górujący nad miastem. Krążą jednak słuchy, że tegoroczne (2025 r.) forum było ostatnim w Karpaczu. Jeśli jest to prawdą, to szkoda, bo Forum dodawało Karpaczowi prestiżu, a miejscowy samorząd czynił wszystko, aby kurort podobał się zaproszonym gościom.