Cóż w tym jest niezwykłego, sam powiedz,
Niby nic, jedna z wielu wycieczek,
Ostatecznie nie raz na Leskowiec
Z harcerzami się tutaj zawleczesz.
Każdy może tym samym pójść szlakiem
I przygody mieć równie wspaniałe,
Ale przeżyć nie będzie miał takich,
Jakie były dziś naszym udziałem.
Było różnych atrakcji niemało:
Noc na sianie w stodole pod strzechą,
Trochę krótko, a tak by się chciało,
Choć na tydzień, na dwa tu przyjechać.
Przeszkadzano ci spać? Moim zdaniem
Nie dowodzi niczego ten przykład.
Zważ, nie co dzień się sypia na sianie,
Sytuacja, sam przyznasz, niezwykła.
Że zbyt długo wieczorem śpiewano?
Ależ wszystko z umiarem i żartem!
Będziesz jeszcze mógł wyspać się rano,
A wspomnienia tak wiele są warte.
Nie narzekaj, że buty cię gniotą.
Niewygodnie ci? Nie bądź ponurak!
Jestem pewien, że nieraz z ochotą
Będziesz z nami chciał spędzić noc w górach.
Pomyśl chwilę: czas mija nas w biegu,
Nastolatkiem nie można być wiecznie,
Innych będziesz miał kiedyś kolegów,
Ale takich jak my, niekoniecznie.
Pośród nas niezrównane masz grono
Kumpli, co to pomogą, rozśmieszą.
Z nami możesz iść hen, w nieskończoność,
Aż na koniec gdzieś świata iść pieszo.
W takim gronie, wręcz mógłbym to przysiąc,
Obojętnie nie można iść obok,
Warto spędzić nie dwa dni, lecz tysiąc,
Bo po prostu nam dobrze ze sobą.
Najważniejsze być razem, pamiętaj!
Wśród przyjaciół życzliwych, serdecznych.
Żyć samotnie? Nie, chłopcy, dziewczęta,
Pomysł zgoła to jest niedorzeczny.
Właśnie tu, będąc z wami dziś rano,
Tyle nowych zrobiłem spostrzeżeń.
Ciekaw jestem, czy myślisz tak samo?
Czy odkryłeś tę prawdę? Mów szczerze!