Jego głównym celem jest popularyzacja dorobku wybitnych polskich artystów oraz rozwijanie talentów wokalnych. Jest to nie tylko rywalizacja, ale także, a może przede wszystkim, okazja do zaprezentowanie swoich umiejętności przed szerszą publicznością oraz profesjonalnym jury, a także do przedstawienia swojej własnej interpretacji znanych, często kultowych utworów muzycznych. Konkurs skierowany jest zarówno do dzieci i młodzieży w dwóch kategoriach wiekowych – do lat 10 oraz od lat 11 do 18, jak i do osób dorosłych oraz do grup wokalnych.
Podczas tegorocznej piątej edycji wydarzenia uczestnicy zmierzą się z repertuarem Andrzeja Zauchy, a w jury zasiądą Adam Sztaba (kompozytor, pianista, aranżer, dyrygent i producent muzyczny), Ania Karwan (piosenkarka, kompozytorka i autorka tekstów, finalistka siódmej edycji programu „The Voice of Poland”), Paweł Sztompke (polski dziennikarz i recenzent muzyczny, związany obecnie z Programem I Polskiego Radia) i Olga Górna (radna dzielnicy Ursynów i pomysłodawczyni konkursu).
Osoby zainteresowane wzięciem udziału w konkursie mają czas na zgłoszenie swej kandydatury do 17 maja 2026 roku. Na adres konkurs@alternatywy.art w jednym mailu należy przesłać kartę zgłoszenia i link do nagrania, które organizator będzie mógł pobrać. Karta zgłoszenia wraz z regulaminem konkursu dostępna jest na stronie www.alternatywy.art w zakładce „Dokumenty”. Przyjętych zostanie pierwszych 100 zgłoszeń. W czerwcu na stronie www.alternatywy.art oraz na profilach społecznościowych Ursynowskiego Centrum Kultury „Alternatywy” ogłoszeni zostaną laureaci konkursu, ale bez informacji o zajętym przez nich miejscu. Nagrodą dla laureatów pierwszych trzech miejsc będzie możliwość zaprezentowania swego konkursowego utworu na żywo podczas Gali Finałowej, która odbędzie się 28 czerwca 2026 roku w Ursynowskie Centrum Kultury „Alternatywy”. Ponadto laureaci trzech pierwszych miejsc otrzymają nagrody finansowe.
Konkurs wyróżnia się wysokim poziomem artystycznym i stał się już ważnym wydarzeniem na muzycznej mapie Polski. Dzięki swej formule i rosnącej popularności wydarzenie to stało się ważnym instrumentem promocji dorobku polskiej sceny muzycznej oraz skuteczną metodą pozyskiwania nowych talentów dla tejże sceny.
Pierwsza edycja konkursu była poświęcona twórczości Krzysztofa Krawczyka, który był przecież przez pewien czas po swym powrocie z USA w latach 70. XX wieku mieszkańcem Ursynowa. Podczas gali finałowej wystąpił Mariusz Ostrowski (aktor filmowy i teatralny, a także wokalista). W kolejnej odsłonie uczestnicy mierzyli się z repertuarem Anny Jantar, jednej z najbardziej cenionych wokalistek polskiej muzyki rozrywkowej, a finał konkursu wzbogacony został o recital Natalii Kukulskiej, czyli córki wielkiej legendy. Trzecia edycja została poświęcona twórczości Zbigniewa Wodeckiego, którego piosenki wymagają od wykonawców dużej wrażliwości muzycznej i umiejętności interpretacyjnych. Podczas Gali Finałowej na scenie wystąpił Sławek Uniatowski. Czwarta edycja konkursu koncentrowała się natomiast na repertuarze Kory, charyzmatycznej wokalistki zespołu Maanam i cieszyła się wyjątkowo dużym zainteresowaniem uczestników z całej Polski. Przeboje wielkiej ikony polskiej sceny rockowej usłyszeliśmy podczas gali w wykonaniu Marcina Januszkiewicza (aktora, piosenkarza, autora tekstów piosenek i kompozytora).
Rozmowa z Olgą Górną, pomysłodawczynią konkursu
KATARZYNA NOWIŃSKA: Jak zrodził się pomysł na ogólnopolski konkurs piosenki, który odbywałaby się na Ursynowie?
OLGA GÓRNA: Powody były aż trzy. Po pierwsze Ursynów jest muzyczną dzielnicą nie od dzisiaj. Ursynów bowiem powszechnie już chyba rozpoznawalny jest jako ważne miejsce na mapie polskiego hip-hopu. Z Ursynowem związanych jest również wielu znanych artystów, to przecież tutaj mieszkał przez pewien czas Krzysztof Krawczyk, który napisał nawet o Ursynowie piosenkę. Ja mieszkam na Ursynowie od 12 roku życia, tutaj uczęszczałam na zajęcia grupy teatralnej działającej przy Liceum Kossutha, gdzie uczyłam się śpiewu, biegałam na próby różnych ursynowskich zespołów, w tym alternatywnych, czy grung’owych, które w garażach na Janowskiego i w piwnicach bloków ZWM tworzyły swoje pierwsze utwory. Obecnie uczęszczam na zajęcia wokalne w Domu Sztuki. Zajęcia prowadzone są przez Akademię Sztuk Scenicznych i Estradowych, która ma pod swą opieką wielu wokalistów i pianistów i prowadzi również zajęcia w Natolińskim Ośrodku Kultury. Zajęcia cieszą się na Ursynowie dużym zainteresowaniem, gdyż w moim odczuciu w naszej dzielnicy jest wyjątkowo duże zainteresowanie śpiewem i muzyką w ogóle.
Po drugie uważam, że w naszej dzielnicy mamy wręcz wymarzone „warunki lokalowe” jeśli chodzi o możliwość zorganizowania tak doniosłego wydarzenia jakim jest Wielka Gala Finałowa konkursu. Chodzi mi oczywiście o Ursynowskie Centrum Kultury „Alternatywy”, którym tak jak i konkursem „Ursynowskie Skowronki” możemy się szczycić jako dzielnica od pięciu lat. Jako Przewodniczącej Komisji Kultury w Radzie Dzielnicy i osobie amatorsko śpiewającej bardzo mi zależało, aby powstało właśnie takie miejsce – placówka kulturalna, która poza świetnym i urozmaiconym repertuarem wydarzeń kulturalnych, będzie również miejscem, które poprzez swe działania da sposobność na rozwój osobom uzdolnionym wokalnie. Szczególnie dzisiaj, gdy na muzycznym rynku konkurencja jest ogromna, potrzebne są inicjatywy lokalne, które dają pasjonatom muzyki możliwość zaistnienia na dużej scenie, bycia zauważonym przez znane osobistości z branży, szlifowania swoich umiejętności w realnych, koncertowych warunkach, a nie tylko w salach prób.
Po trzecie wydaje mi się, że często nie doceniamy bogatego i wspaniałego dorobku polskiej sceny muzycznej. W szczególności młodzi ludzie, którzy dorastają już w dobie, gdy dosłownie zalewa nas wszechobecna muzyka zagraniczna (lepszej i gorszej jakości) zapominają jak fantastycznych mieliśmy i wciąż mamy muzyków. Zawsze mówię, że warto kształtować w społeczeństwie patriotyzm na wielu płaszczyznach, w tym i na muzycznej. Wielu polskich artystów pozostawiło po sobie fenomenalne utwory, w których zarówno warstwa liryczna, jak i muzyka powodują, że warto do nich wracać, szukać ich nowej interpretacji.
Czy jest coś, co zmieniło się w formule konkursu począwszy od jego pierwszej edycji?
Przede wszystkim ruszając z pierwszą edycją nie mieliśmy pewności czy pomysł w ogóle wypali, czy koncert finałowy będzie trzymał poziom i czy będzie szansa, by konkurs stał się wydarzeniem cyklicznym. Po drugiej edycjach wiedzieliśmy już, że wydarzenie naprawdę ma wielki potencjał. Przewodniczący naszego jury Adam Sztaba każdego roku podkreśla, że konkurs naprawdę trzyma bardzo wysoki artystyczny poziom, co uważam za ogromny sukces. Od początku zgłaszają się do konkursu ludzie z całej Polski, więc zasięg jest taki jak planowaliśmy – ogólnopolski. Pierwsze dwie edycje były swego rodzaju sprawdzianem czy konkurs „się przyjmie”, czy się spodoba, czy przyciągnie utalentowanych muzycznie ludzi.
Dlatego dopiero od trzeciej edycji zdecydowaliśmy się nadać konkursowi stałą nazwę – „Ursynowskie Skowronki”. Również dopiero od trzeciej edycji laureatom konkursu wręczana jest statuetka, która stała się też konkursową marką rozpoznawczą. To główne zmiany. Pozostałe pomysły, z którymi zaczynaliśmy okazały się na tyle dobrymi rozwiązaniami, że nie ma potrzeby ich zmieniać.
Jako członkini konkursowego jury, na co zwraca pani szczególną uwagę oceniając występujących?
W muzyce zawsze chodzi o emocje. To ogólne stwierdzenie wbrew swojej prostocie kryje w sobie dwa kluczowe aspekty. Naszą wrażliwość, nasz osobisty filtr emocjonalny, czyli to jak czytamy teksty utworów, jak je rozumiemy, jak czujemy i co dzięki nim możemy przekazać odbiorcom. Drugi aspekt to technika i umiejętności wokalne, które są istotne na równi z talentem - bez nich nie mamy szans na wyrażenie emocji tak, jakbyśmy tego chcieli. Wrażliwość i technika to naczynia powiązane - odpowiedni warsztat pozwala nam malować na nowo znane utwory i budować emocje widzów. To zdecydowanie największa wartość w muzyce i tego przede wszystkim szukam.
Jak laureaci minionych edycji konkursu rozwinęli swoje talenty na przestrzeni lat? Proszę podać jakieś przykłady.
Żaden konkurs nie daje gwarancji kariery, ale buduje doświadczenia, które pozwalają ją kreować. Są uczestnicy np. Natalia Gazda, którzy brali kilkukrotnie udział w naszym konkursie, początkowo zajmując niższe miejsce, by w kolejnej edycji stanąć na szczycie podium. To ewidentny progres. Są osoby, które zachwyciły jurorów na tyle, że zostali zaproszeni do współpracy poza konkursem – tak było przy edycji piosenek Anny Jantar, gdzie Natalia Kukulska i Michał Dąbrówka tak się zachwycili ekspresją jednego z młodszych uczestników konkursu, że zaprosili go do wspólnego koncertu na żywo. Niedawno w telewizji występował pan, który wraz z córką (jedną z najmłodszych uczestniczek konkursu) wystąpił w edycji repertuaru Zbigniewa Wodeckiego z piosenką „Pszczółka Maja”. Widać ewidentnie, że osoby zgłaszające się do ursynowskiego konkursu, aktywnie budują swoje kariery, a konkurs jest doskonałą okazją, by zabłysnąć i nawiązać współpracę z nowymi osobami.
Która edycja najbardziej się pani podobała?
Nie różnicuję edycji pod tym względem. Zespół „Alternatyw” fantastycznie dba o poziom i atmosferę tego wydarzenie. Każdego roku ściśle współpracujemy, by wybrać wartościowy repertuar, który będzie miał potencjał na ciekawe interpretacje. Istotne jest również pozyskanie do konkursowego jury uznanych osobowości polskiej sceny muzycznej i mediów. Dotychczas po każdej edycji otrzymaliśmy dużo pozytywnego feedbacku, a w ubiegłym roku spływały do nas nawet maile od uczestników konkursu z podziękowaniem za takie wydarzenie, byliśmy oznaczani w postach na social mediach. Uczestnicy zwracali uwagę, że atmosfera wydarzenia jest niesamowita. Bardzo mnie to cieszy, bo co roku staramy się, aby tak właśnie było, aby każda edycja była wyjątkowa i by dobra energia towarzyszyła temu konkursowi i gali finałowej. W tym roku również dokładamy starań i mam silne przeczucie, że tak właśnie będzie, wyjątkowo i z dużą dawką pozytywnej energii zarówno dla uczestników, jak i dla publiczności Finałowej Gali.
Pani Olgo serdecznie dziękuję za rozmowę.